niedziela, 1 kwietnia 2018

Witamy - Takeshi Naoki!


Imię i nazwisko: Takeshi Naoki
Pseudonim: Czarny Żniwiarz, Jednooki Król, Haise, Stonoga, Kumo (pająk), Kuro (czarny), Shiro (biały).
Wiek: 20 lat
Data urodzin: 20 grudnia
Płeć: Mężczyzna
Orientacja: Heteroseksualny
Partner: Wszyscy go unikają, więc nie ma nikogo przy sobie.
Klasa: III X
Kluby: Klub czytelniczy, klub sportowy: (Jazdy konna i Parkour)
Rasa: Ghoul
Specyfika: Takeshi nie jest zwykłym ghoulem. Inni przedstawiciele tej rasy mają dwoje szkarłatnych oczu. On za to ma tylko jedno. Jest to wynikiem tego, że jeden z rodziców był ghoulem, a drugi nim nie był. Przez tą mieszankę genów, Takeshi jest nieco silniejszy i potężniejszy niż zwykły ghoul. Był, a zresztą nadal jest różnie odbierany i nazywany, nawet wśród swoich. Potwór, Stonoga, Krwisty. Przezwiska, które już weszły w krew dla społeczeństwa. Takeshi nie specjalnie się tym przejmuje. Uważa, że jest taki, jaki jest i ma do tego pełne prawo. Przecież nie wybierał, kim ma sie urodzić, prawda? Nie jest jednak bez winy. Te przezwiska musiały się od czegoś wziąć... Co do kagune, posiada on rinkaku, które ma kształt podobny do macek. Ma, a przynajmniej na razie, sześć odnóg, które czasami robią, co chcą. Chłopak może je kontrolować, ale czasami jego kagune żyje własnym życiem. Takeshi przyzwyczaił się do tego i nie ma nic przeciwko. Pozawala na samowolne działanie kagune póki nie zrobi czegoś przesadnego. Posiada również kakuję, ale o tym później.
Charakter: Charakter Takeshiego trudno ująć w słowa. Jest to osoba dość... Specyficzna. Potrafi być przyjazny, miły, przyjacielski i pomocny, ale tylko dla osób, które uważa za godne uwagi. Nie oznacza to jednak, że się wywyższa. Uważa się za osobę równą innym, która ma takie samo prawo do życia, jak inne normalne, otaczające go osoby. Daje szansę dla każdego nowo poznanego osobnika, ale nie zawsze to oznacza, że będzie pałał do niego sympatią i że stanie się jego najlepszym przyjacielem. Po prostu go nie zabije i tyle. Miło, nie? Trzeba się dużo napracować lub nawet zaryzykować własnym życiem, by stać się jego prawdziwym przyjacielem. Chłopak zazwyczaj nie otwiera się przy nieznajomych i zamyka serce na klucz. Jest to dla niego wygodne. Nie musi się tłumaczyć, po co, dlaczego i na co. Ma przysłowiowe wyjebane i nie obchodzi go reakcja społeczeństwa. "Jestem jaki jestem i nie masz prawa mi tego zabronić. Nie masz takiej władzy". Nie lubi tłumaczyć się nieznajomym, dlaczego to zrobił. "Bo mi się tak zachciało, więc to zrobiłem". Nic dodać, nic ująć. Wcześniej, gdy był młodszy, to przejmował się tym, co myślą o nim ludzie. A teraz? Obojętne jest mu to, czy nazywają go mordercą, królem krwi czy brutalem. "Ludzie zawsze będą gadać i mordy im nie da się zamknąć pokojowo". Masz problem? Powiedz to w twarz, a nie obgadujesz mnie za plecami i myślisz, że tego nie słyszę. Oznacza to, że preferuje wyjaśnianie sprawy twarzą w twarz, a nie przez liściki i osoby postronne. Chcesz, to to powiedz, nie, to nie.  Nie ukrywa tego, że jest brutalny i czasami żąda krwi. Jest sobą i nie ma zamiaru tego ukrywać. Jest również jednookim ghoulem. Oznacza to, że jego żądza mordu i krwi czasem staje się większa niż u innych. Wtedy zabija i poluje na ludzi. Racje, jakie przyznaje mu szkoła, uważa, za niewystarczającą i obrzydliwą. Najczęściej wyrzuca je lub daje jakimś biednym lub starym ghoulom, które nie dają rady same zapolować. Co do "zwierzyny". Potrafi się dzielić zdobyczą. Nie jest takim typem ghoula, który zabiera wszystko dla siebie. Bierze tyle, ile potrzebuje i nic poza tym. Wbrew pozorom i naturze, szanuje ludzi, ale tylko takich, co szanują i jego. Innymi gardzi i szydzi. Jeżeli oni mogą go przeklinać, to on też tak może. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie, nie? Kroczy przez życie odważnie i broni tego, co dla niego słuszne. Ma gdzieś, czy ludzie myślą o tym źle i uważają jego czyny na haniebne. Broni tego, co mu bliskie, nawet za cenę życia i zdrowia. Kiedyś miał przyjaciela, osobę, która otworzyła siłą jego zakute więzami serce. Jednak stracił ją, co wywołało u niego niewyobrażalną złość. "On nic nie zrobił. Był niewinny. Bronił mnie". Szczerze nienawidzi delikwentów, którzy mu to zrobili. Gardzi nimi i chętnie by wszystkim zgotował los gorszy od śmierci. No, może poza tą jedną osobą, która go zaintrygowała...
Aparycja: Takeshi jest dość wysokim i wysportowanym mężczyzną. Ma bowiem 1,85 m wzrostu. Jego naturalny kolor oczu to szary, lecz jest jednookim ghoulem. Podczas głodu i negatywnych emocji, jego lewe oko staje się szkarłatne, to znaczy, że tęczówka staje się czerwona, a białko czarne. Prawe oko zawsze jest takie samo i nie zmienia swego koloru. Gdy jego kagune samo się uaktywnia lub chłopak je wyciąga, ale jest spokojny itp., jego lewa tęczówka staje się czerwona, ale białko nadal pozostaje białe. Co do włosów... Trudno określić ich naturalny kolor. Chłopak potrafi zmieniać barwę swej czupryny, jednak bazuje tylko na kolorach: białym i czarnym, a nie czerwonym czy fioletowym. Sam nie zna mechaniki zmieniania tych kolorów. Raz są połowiczne, raz całe białe, raz całe czarne. Raz zmieniają się po wpływem emocji, a raz chłopak sam może je zmieniać lub zmienia je podświadomie. Nikt, nawet on sam, nie wie, dlaczego tak się dzieje i na czym to polega. Jego cera i ogólnie skóra są dość blade, ale nie oznacza to, że ma anemię czy coś w tym stylu. Co do ubioru, chłopak preferuje ciemne ubrania. Czarny i biały to jego ulubione kolory, lecz na sobie preferuje ten ciemniejszy. Ze względu na dużą aktywność fizyczną, nosi często przylegające i przewiewne koszulki. Jednak mimo to, nie ma określonego stylu ubierania się. Gdy poluje lub ogólnie chodzi po mieście, często nosi swoją maskę, którą podarował mu jego przyjaciel. Co do wyglądu kagune. Sześć ogromnych odnóg, które wychodzą mu z dolnej części pleców. Chłopak może wyciągnąć naraz jedną odnogę, trzy, dwie, sześć. To nie ma znaczenia. Mienią się one kolorem krwisto- czerwonym. Kiedy jego kagune twardnieje, od nasady, czyli pleców jest ciemniejsze i tworzy tzw. krwiste ombre. Gdy przybiera postać odnóg stonogi, to właśnie przypomina stonogę. Jednak nie oznacza to, że jak twardnieje- to sześć odnóg. Chłopak może kontrolować, które i ile odnóg twardnieją i przybierają postać stonogi. To znaczy, że może mieć 2 odnogi zwykłe, 2 stwardniałe oraz 2 stonogi itd. Poza tym, na plecach,wzdłuż kręgosłupa, ma bliznę, która jest związana z użyciem jego mocy.
Głos: Simon Curtis
Pokój: Ma własne mieszkanie w wysokim wieżowcu, które jest nowoczesne i schludne.
Współlokator: ---
Zainteresowania:
-Jest dość zwinny, więc spróbował sił w parkourze,
-Poluje na ludzi, więc musi mieć celność, którą trenuje w klubie łucznictwa i strzelectwa.
-Lubi czytać książki, więc wstąpił do klubu czytelniczego,
-Potrafi jeździć konno. Uwielbia tak spędzać wolny czas.
Moce:
- Kagune Rinkaku- Kagune w kształcie macek, które jest ostre jak brzytwa i bardzo szybkie. Takeshi potrafi je kontrolować w pewien sposób, ale czasami jego kagune żyje własnym życiem i robi to, co chce. Chłopak nie ma zamiaru się sprzeciwiać temu i pozwala w jakimś stopniu na samowolne działanie kagune. Na razie, Takeshi może wytworzyć 6 odnóg, które mogą twardnieć, przypominając kryształ oraz zmieniać formę na nogi stonogi/skolopendry. Kagune Rinkaku charakteryzuje się dużymi zdolnościami regeneracyjnymi, a że Takeshi jest na dodatek jednookim ghoulem, to jego kagune jest silniejsze i ma większe umiejętności. Chłopak nie musi koniecznie wytwarzać 6 macek, czasami wytwarza jedną, czasami 3 itd. Nie ma określonej reguły ich tworzenia. Zazwyczaj przybiera tętno właściciela, przez co pulsuje zgodnie z rytmem jego ciała.
-Kagune Kakuja- Takeshi jest jednookim ghoulem, a do tego w przeszłości dopuścił się kanibalizmu, więc ta zdolność jest u niego naturalna, lecz nie za bardzo ją kontroluje. Jego wszystkie odnogi przybierają postać stonogi i są dużo większe, mocniejsze i silniejsze. Czasami na twarzy chłopaka można zauważyć maskę Kakuji, która przypomina ptasi dziób, ale nie zawsze się tak dzieje. Chłopak nie lubi używać tej mocy, bo może łatwo stracić nad sobą kontrolę, a tego wolałby uniknąć.
-Krwiste skrzydła- Takeshi potrafi wytworzyć skrzydła z własnej krwi, na których może latać. Polega to na jej skrystalizowaniu. Rozcina sobie wtedy plecy, wzdłuż linii kręgosłupa, a krew krystalizuje w formę skrzydeł (od tego właśnie ma bliznę na plecach). Gdy pada na nie światło, rozświetlają one wszystko wokół na czerwono. Jednak chłopak nie używa tej mocy zbyt często, bo kosztuje to jego bardzo dużo energii i utratę krwi. 
-Cień- Po matce, Takeshi odziedziczył zdolności posługiwania się cieniem. Najczęściej jest on wytwarzany w okolicach, gdzie znajduje się kakuhou. Przypomina wtedy kagune, ale nim nie jest. Czasami cień zaczyna oplatać jego całe ciało.
-Po pobycie w labolatorium, jego kagune zaczęło zyskiwać nowe moce i właściwości, ale chłopak nie ma zielonego pojęcia, na czym to polega i wciąż próbuje to odkryć. Wygląda wtedy tak, jakby było przezroczyste, a w środku gromadziły się kolorowe żyły i prąd elektryczny (patrz: zdjęcie w innych)
Rodzina: 
-Ojciec???-Takeshi nigdy nie poznał swojego ojca i nigdy nie widział go na oczy. Nie wie nawet, czy on żyje, czy nie. Tak naprawdę, to nic o nim nie wie. Jedyną rzeczą, jaką udało mu się o nim dowiedzieć to to, że był ghoulem.
-Brat/siostra ???-Jego rodzeństwo mieszka od urodzenia z ojcem, więc nic nie wie na jego temat. Nie zna nawet jego płci, więc nie mówmy nawet o rasie, czy imieniu. Jest jednak pewien, że istnieje.
-Matka Amari Naoki-Ukochana matka Takeshiego, która została brutalnie mu odebrana i zamordowana. Takeshi kochał swoją mamę i bardzo ją szanował. Brakuje mu jej w życiu.
Historia: 
Opisywanie całego życia jest bez sensu i jest nudne. Najważniejszymi wydarzeniami w historii Takeshiego jest poznanie tej jedynej, wyjątkowej osoby- Keijiego, który został brutalnie zamordowany przez delikwentów za to, że chciał pomóc swemu najdroższemu przyjacielowi. Drugim wydarzeniem jest pobyt Takeshiego w labolatorium, w którym spotkał tajemniczą i intrygującą dziewczynę zwaną Misaki Chihiro. 
Pupil: Arata
Inne: 
-Uwielbia latte,
-Czasami z nudów czyta książki,
-Lubi w pełni księżyca pojeździć na swoim wierzchowcu,
-Był w labolatorium i eksperymentowano na nim, przez co jego kagune zyskało kolejną zdolność.
-Jest ghoulem, więc nie może jeść ludzkiego pożywienia,
-Na plecach ma bliznę po używaniu swoich mocy.
-Jego kagune lubi czasem pośmieszkować i płata mu małe figle.
-Ma nawyk strzelania palcami.
-Potrafi pisać do góry nogami.
-Ma prawo jazdy na motor i samochód.
Kontakt: Wolfiek#1698 [discord], dominika.dryl@gmail.com [email]
Motto: "Musisz być silny. Nie daj satysfakcji nikomu, kto tylko czeka, aż się poddasz."
Źródła zdjęć: Pinterest, Google
Relacje: 
-Misaki Chihiro- dziewczyna, która razem z nim była w labolatorium, które eksperymentuje na istotach nadnaturalnych. Pomogła mu się stamtąd wydostać. Chce jej podziękować, ale nadal nie znalazł okazji, by to zrobić.
-Keiji- zamordowany przez delikwentów, dotąd najlepszy i jedyny przyjaciel Takeshiego, za którym tęskni.
Ważne opowiadania: ---
Inne zdjęcia:

Nowa zdolność po pobycie w labolatorium




Takeshi i jego zmarły przyjaciel

Witamy - Misaki Chihiro!

Imię i nazwisko: Misaki Chihiro
Pseudonim: Usagi (pseudonim jako ghoul w podziemiach) i Misa. Jako ghoul klasy SS ma miano Kuby Rozpruwacza. Nie znosi przezwisk, więc lepiej nie próbuj. No, chyba, że lubisz, kiedy ktoś ci ,,przypadkiem" zjada część ciała.
Wiek: 20 lat
Data urodzin: 1 lipca
Płeć: Kobieta
Orientacja: Biseksualna
Partner: Nie ma, boi się kochać.
Klasa: III X
Kluby: Klub Czytelniczy
Rasa: Ghoul
Specyfika: Chyba każda żyjąca istota na Arelionie zna ghoule, które przedstawiane są jako potwory, żerujące nocami na inne stworzenia. W sumie, to właśnie Misaki do nich należy. Jednak, czy ona chce nim być? Czy sobie to wybrała? Nie. Wyróżnia się ona spośród innych wyłącznie swoim dość potężnym i zaawansowanym kagune, dzięki któremu jej zwinność oraz szybkość przekracza nieco granice normy. Minusem jednak jest sama chęć mordu i ciągłego głodu, co niestety nieco miesza jej w szykach. Nie chce ona nim być, a tym bardziej nie chce jeść ludzi...
Charakter: Misaki jest dziewczyną o dwóch maskach. Jest to strona dobra oraz zła. Kiedy udaje zwykłego człowieka, wydaje się normalna, jest pełna uczuć, urocza, miła i nie stroni (czasami) od towarzystwa. Oczywiście, nie dla każdego jest taka wielkoduszna. Ostatniego czasu zmieniła się nie do poznania, całkowicie zamykając się na ludzi. Teraz opanowała ją strona zła. Jest ona wówczas lekkomyślna, bezwzględna, oschła i nienawistna do każdej chodzącej osoby wokół niej. Kiedy uaktywnia kagune, najlepiej nie zbliżać się do niej, bo to prawdziwe niebezpieczeństwo na dwóch nogach. Misaki czasami mówi, że jeżeli chcesz się do niej zbliżyć kiedy jest w złym humorze, najlepiej aby być ubranym w twardą jak kamień zbroję i miał czym się bronić. Jej kagune jednak przebije wszystko. Dziewczyna ta umie jednak pokazać swoją prawdziwą stronę, jednak wyłącznie dla osób, które wydają się jej bliskie i potrafią otworzyć jej serce. Wtedy jest ona troskliwa, miła, kochana i nawet nieśmiała! Nie daje nigdy sobą pomiatać, a kiedy ktoś próbuje to zrobić, niech szykuje się na szybką i bolesną śmierć. Ciemnowłosa czasami odczuwa strach od bycia w samotności, jednak kieruje się czasami myślą, że prawdziwi przyjaciele razem szukają samotności. Nie przywiązuje się do znajomych ze szkoły, bo wie, że nie są oni z nią szczerzy. Ma nadzieję, że kiedyś nadejdzie czas, kiedy znajdzie bliską sobie osobę, lub też osoby. Dziewczyna ma ogromną pasję do czytania. Gdyby ktoś zapytał ją o to, dlaczego, co, po co i w jaki sposób znalazła się w labolatorium, nie odpowiedziałaby. Ciągłe badania, leki, eksperymenty wywołały u niej częściową amnezję...
Aparycja: Misaki jest szczupłą, atrakcyjną dziewczyną. Jej wzrost wynosi 169 cm, a waży ona 53 kg, jej cera jest delikatna, w odcieniu porcelanowym, na której nie widnieje najmniejszy pieg, czy też pieprzyk. Na jej twarz bardzo rzadko wstępuje rumieniec, który ma odcień czerwieni z lekką domieszką różu. Jej skóra nie jest podatna na opaleniznę. Misaki posiada ciemnogranatowe oczy, kiedy ma postać człowieka. Gdy zaczyna polowanie jej białka stają się hebanowe, a tęczówki i źrenice obierają odcień szkarłatu. Nie wyróżnia się spośród tłumu niczym. Ma czarne włosy, które w jasnym świetle wyglądają na ciemnoniebieskie, a czasami nawet na błękitne. Są one ścięte w boba, którego grzywka zakrywa prawą część jej twarzy. Jej czupryna zazwyczaj nie jest pofalowana, choć zdarzało się jej kilka razy zmienić styl. Ma naturalnie proste włosy. Garderoba Misaki nie wygląda na obfitą w elegancję i innego typu ubrania. Zazwyczaj kupuje najtańsze ubrania w ciucholandach z działu męskiego. Raz na jakiś czas można ją zobaczyć w mundurku, który składa się z białej koszuli, czarnego swetra oraz czarnej spódnicy. Najczęściej ubiera ciemne szorty, niebieską koszulkę z długim rękawem i na to zieloną, bardzo luźną bluzę z krótkimi rękawami. Na stopach często ma jakieś trampki. Dziewczyna pracuje też w kawiarni, więc czasami, gdy tam zajdziesz, spotyka się ją w ubraniu służbowym. Na ciele Misaki jest wiele blizn, które są porozrzucane wszędzie i nie są one małe. To pamiątki po eksperymentach, które oszpeciły ją. Na plecach ma tatuaż w kształcie kościstych skrzydeł, który zrobiła sobie jeszcze przed trafieniem do labolatorium.
Głos: MYTH & ROID- Paradisus-Paradoxum
Pokój: 38 (jednak nie stać ją na wykupienie pokoju w akademiku. Mieszka w lesie)
Współlokator: -
Zainteresowania: Książki, książki i książki. Ma okrutnie mało zainteresowań. Lubi czasami też bić się z innymi, jednak jej umiejętności są na tyle potężne, że sam Król Delikwentów zaprosił ją do swojej grupy. Przyjęła zaproszenie, bo wiedziała, że dzięki temu będzie mogła w jakimś stopniu odizolować się od życia szkolnego.
Moce: 
-Kagune Ukaku- wyłania się z jej pleców pod postacią jednego skrzydła, a z czasem nauczyła się wytwarzać i drugie skrzydło, ale jest ono większe od tego pierwotnego. (Przywołanie drugiego skrzydła zajmuje jej długo, a na dodatek mocniej ją wyczerpuje) Jej siła wywodzi się głównie ze sprawności oraz umiejętności strzelania pociskami. Zazwyczaj atakuje swoich przeciwników szybko i z zaskoczenia. Może wywołać poważne uszkodzenia dzięki skupianiu całej swojej mocy na jeden atak lub wystrzeliwanie salwy pocisków. Z daleka jest w stanie wystrzelić ich wystarczająco dużo, by przerosły jej wrogów. Podczas pojedynczych ataków, jej kagune może opaść na dół. Nie może ona jednak długo utrzymać swojego kagune, im dłużej trwa walka, tym mniej siły jej pozostaje. Jak chce, może ona latać na Ukaku,
-Pseudo-elektrokineza- kagune Misaki wytwarza aurę przypominającą swoim wyglądem błyskawice, które powodują dodatkowe obrażenia, tego używa dość często, jednak wymaga to od niej bardzo dużo siły. Jednego możecie być pewni. Nie użyje tej mocy, kiedy ma przywołane oba skrzydła kagune,
-Nadludzka szybkość i zwinność- podczas walki, Misaki jest w stanie poruszać się na tyle szybko, by przeciwnik nie był w stanie jej namierzyć przez krótki okres czasu. Zazwyczaj korzysta z tego, kiedy atakujący ją namierzy, nigdy wcześniej. Umie uniknąć każdego pocisku, gdyż ma dobrze wykształcony wzrok oraz słuch. Unika dość dobrze strzałów nawet z pistoletu. Kiedyś zatrzymała kulę w palcach!,
-Duch-umiejętność, którą zyskała po wielu eksperymentach na niej w labolatorium. Wszczepili w jej ciało cząstki z "ciała" ducha, przez co dziewczyna umie przenikać przez obiekty. Może ona przekazać zdolność, poprzez dotknięcie, czyli jeżeli trzymałaby kogoś dłoń, mogłaby ona razem z tym kimś przenikać przez obiekty do czasu przerwania dotyku.
-Rozdarcie -to moc, której nie użyła nigdy, ale wie o jej istnieniu. Może ona wtedy rozedrzeć swoje Kagune, zmieniając jego typ. Tego jednak nie chce i boi się skorzystać, gdyż nie wie, czy będzie mogła wrócić do poprzedniego typu, czyli właśnie Ukaku.
Rodzina:
Senzaki Chihiro-kochany ojciec, który wszczepił w nią zalążek miłości. Zawsze szanował swoją córkę. Wiecznie się nią opiekował i starał się, aby nie ubolewała nad śmiercią matki. Zwykle polował, ponieważ Misaki oraz jej brat byli wymagającymi dziećmi w sprawie posiłków. To spowodowało, że został on zabrany do izolatki, gdzie prawdopodobnie zmarł. Był on ghoulem, którego kagune było bardzo podobne do Misaki.
Chise Chihiro-matka dziewczyny. Misa miała zaledwie roczek, kiedy ta umarła w czasie porodu jej brata. Nie pamięta wiele z tego okresu. Jedyne co pamięta, to uśmiech matki oraz jej opiekuńczy dotyk. Kobieta ghoul, jakiej kagune jest nieznane. Podobno była ona eksperymentem i dlatego też była Jednookim Ghoulem.
Kyoya Chihiro-młodszy brat dziewczyny, który pała wręcz nienawiścią do niej. Nie ma on paru przekładni pod kopułą, przez co został nazwany Saiko Okuji, czyli Psychopatyczny Pożeracz. Często mówi się o nim po prostu Sai-oji. Chłopak zniknął bez słowa, lecz nie wiadomo kiedy ponownie się pojawi...
Pupil: Kore
Inne:
-Bierze udział w podziemnych, nielegalnych walkach pod pseudonimem Usagi,
-Ma specjalny strój do walk,
-Uwielbia króliki,
-Kiedy aktywuje swoje Kagune, widać jej całą twarz,
-Lubi grać w karty,
-Jej ulubiona karta to as trefl,
-Jako ghoul żywi się ludzkim mięsem lub krwią (nie znosi jej), nie je racji jakie otrzymuje od państwa, przez co poluje zawsze sama,
-Nie może jeść ludzkiego jedzenia, gdyż kubki smakowe ghouli działają inaczej niż ludzkie, a kiedy próbuje jeść coś, co jest ze świata ludzi, kończy się wymiotami,
-Chciałaby się zakochać, ale boi się odrzucenia i tego, że nie zaakceptują jej części ghoula,
-Nigdy nie była zakochana,
-Jako jedna z ważniejszych członkiń delikwentów, posiada swoją "obstawę", która w szkole nie odstępuje jej na krok, nie znosi ich,
-Mieszka ona w lesie, ale nikomu o tym nie mówi. Zawsze udaje, że na początku idzie do akademika, a kiedy nikt nie widzi, z pomocą swego kagune ucieka do lasu,
-Uzyskała miano ghoula klasy SS,
-Przezwisko Kuba Rozpruwacz otrzymała, ponieważ zazwyczaj swoje ofiary z początku rozrywa, a dopiero potem je. Jednak zdarzają się przypadki, że je w jaki sposób chce, bez żadnego planu,
Kontakt: YukiKunoka [hw]
Motto: ,,Bez znaczenia co robisz, nie pozwól aby dowiedzieli się, że jesteś potworem"
Źródła zdjęć: Pinterest i wujek Google
Relacje:
Takeshi Naoki-chłopak, którego poznała w labolatorium i pomogła mu się wydostać. Strasznie chce go spotkać jeszcze raz, ponieważ chce zobaczyć jak się trzyma po tym wszystkim... Sama jednak ma lekką amnezję i nie była pewna, czy rozpozna go nawet w szkole. Nie może zaprzeczyć, że przez te wydarzenia, stał się dla niej kimś dość bliskim.
Kyoya Chihiro-brat, który jedyne co do niej czuje to nienawiść. Po śmierci matki, a potem stracie ojca zwariował i teraz jest znany jako jedyny agresywny ghoul na Arelionie. Nikt nie zdołał go pochwycić, bo kryje się on na tyle dobrze, że nikt nawet nie zdąży się obejrzeć, a jego już nie ma. Misaki cierpi na tym, ponieważ była bardzo związana z bratem.
Ważne opowiadania: ---
Inne zdjęcia: 


sobota, 31 marca 2018

Witamy - Ethan Nathaniel Nixon!

Imię i nazwisko: Ethan Nathaniel Nixon
Pseudonim: Chłopak ten nie posiada raczej jakoś wielu przezwisk czy czegoś w tym stylu. Aktualnie ma ich zaledwie trzy. E oraz Nath, które wzięły się od jego imion. Natomiast na zajęciach z boksu zazwyczaj wołali do niego Tadashi.
Wiek: W tym roku ukończy swój dwudziesty pierwszy rok życia.
Data urodzin: Kojarzy ktoś może pierwszy dzień lata? To właśnie wtedy narodził się chłopak, 21 czerwca.
Płeć: Czyżby ktoś jeszcze tego nie zauważył? Przecież to oczywiste, że Ethan jest mężczyzną. Jak można mieć wątpliwości patrząc na niego?
Orientacja: Ethan jest osobą biseksualną. Jak to się mówi... Aby życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczek.
Partner: Jak na razie jest on wolnym strzelcem… I z jego charakterem raczej szybko to się nie zmieni.
Klasa: III Iluzjonistyczna
Kluby: Raczej nikt się nie zdziwi jak się dowie, że Ethan należy do klubu sportowego - dokładniej do odnogi związanej ze sztukami walki oraz boksem - oraz artystycznego, gdzie wybrał część muzyczną.
Sportowy - Sztuk walki oraz boksu, Artystyczny - Muzyczny
Rasa: Magicznie Uzdolniony
Specyfika: Ethan jest dość specyficzną osobą. Posiada swego rodzaju mieszane umiejętności. Jednymi z nich są iluzje. Moce dzięki, którym znalazł się w tej klasie, której jest. Potrafi on także po części kontrolować naturę, chociaż jeszcze wiele pozostało mu do nauki. Takie moce jak panowanie nad częścią swej duszy czy widzenie przyszłości są raczej najmniej lubiane przez chłopaka. Szczególnie ta druga, nad którą kompletnie nie ma kontroli. Przez to wszystko można stwierdzić, że jest on dość wyjątkową osobą.
Charakter: Ethan… Jest to osoba, którą z pozoru jest dość łatwo opisać. Przypisać do pewnego typu ludzi. Większość osób ma wrażenie, że wie, jaki jest już po pierwszym spotkaniu. No właśnie. Kluczowe słowa. Ma wrażenie. Z Ethanem jest tak, że po prostu dość często udaje kogoś, kim nie jest. Woli nie pokazywać innym swego prawdziwego ja. Jego zdaniem nie każdy jest godny tego, aby „go zobaczyć”. Aby ukazał to, jaki jest naprawdę, to ktoś naprawdę musi się mocno postarać. Zasłużyć na to. Jednak przejdźmy do rzeczy, zaczynając oczywiście od wersji Nathaniela, którą ukazuje innym. Widząc go, większości osób przede wszystkim ciśnie się na usta jedno słowo. Ironiczny. Chłopak ten sypie ironią na prawo i lewo. Sarkazm także nie jest mu obcy. Wręcz uwielbia go. Czasami, kiedy inni pytają się, dlaczego taki jest, odpowiada: „Sarkazm mym ojcem, ironia mą matką. Z mym charakterem nie ma tak gładko”. Nie można zapomnieć o złośliwości. Ubliżanie innym i rzucanie kąśliwych uwag? To dla niego codzienność. Stara się wszystkich „odpychać” od siebie. Właśnie taki obraz swej osoby stara się kreować Ethan. Jednak tu się rodzi pytanie? Jaki on jest naprawdę? Co kryje się w jego wnętrzu? W tej sprawie można powiedzieć o wiele więcej. Na pewno jest dość lojalny. Zawsze gotowy walczyć o swoich bliskich do ostatniej kropli krwi. Nigdy nie opuściłby ich w potrzebie ani nie pozwoliłby, aby ktoś ich skrzywdził. Także każdy sekret, który zostanie mu powierzony, z całą pewnością będzie stuprocentowo bezpieczny. Nie powie go nikomu. Jedyny wyjątek może zrobić, gdy dostanie na to pozwolenie. Bez niego nie piśnie ani słówka. Ethan to także osoba bardzo opiekuńcza i troskliwa. Swoją opieką i troską otacza nie tylko bliskie mu osoby, ale i zwierzęta, które to są dla niego jak druga rodzina. Nie wyobraża sobie skrzywdzić żadnego z nich, obojętnie w jaki sposób. Kiedyś nawet potknął się o psa i przeprosił go za to. Można zauważyć, że jest dość sprytny. Potrafi znaleźć rozwiązanie z naprawdę wielu ciężkich sytuacji. W sumie to właśnie dzięki temu często wywija się od problemów. Jednak nie jest on też cudotwórcą. Są takie sprawy, których nawet on nie jest w stanie rozwiązać. Niestety to także dość nieufna osoba, przez co niełatwo nawiązać z nim jakąś dłuższą relację — chociaż niektórym już się to udało. Swoje towarzystwo wybiera ostrożnie. Na jego zaufanie trzeba sobie ciężko zapracować. Nie odda tak cennej „rzeczy” byle komu. Ethan to w głębi dość wrażliwy chłopak, którego łatwo skrzywdzić. Jednak ukrywa to bardzo głęboko w sobie. Cokolwiek robiąc, lubi mieć przy sobie kilka bliskich mu osób albo nikogo. Niezbyt pasują mu tłumy, ale taka grupka znajomych od dwóch do pięciu… Wręcz idealnie. Na ogół woli pracować w grupie, ale pracą w samotności też nie pogardzi. Jeżeli chodziłoby o jego nastawienie do życia… Stanowczo realista. Zawsze widzi wszystko takim, jakim jest. Nie podkoloryzuje sytuacji ani nie zrobi z niej dramatu. Potrafi zauważyć zarówno plusy, jak i minusy. Niezbyt rozumie osoby, które są wiecznie smutne bądź szczęśliwe. Mimo że próbuje, to po prostu nie potrafi. No i na koniec można by wspomnieć o jeszcze jednej cesze charakteru Ethana. Tolerancja. Cecha, którą ceni sobie najbardziej. Czasami uważa nawet, że jest aż nazbyt tolerancyjny. Nie obchodzi go to, jakiej ktoś jest orientacji seksualnej, religii czy koloru skóry. W końcu nikt nie mógł sobie tego wybrać. Po prostu taki się urodził. Dla niego najważniejsze jest to, co człowiek ma w środku. Jego wnętrze. Charakter. To, jaki jest w głębi siebie. Tylko to się liczy. Zresztą byłby hipokrytą jakby nie akceptował takich osób, skoro sam jest innej orientacji seksualnej.
Aparycja: Ethan jest osobą o dość wysportowanej sylwetce. Na pewno nie można powiedzieć, że ma wątłą budowę ciała. Posiada dość dobrze zarysowane mięśnie. Jednak nie ma co się dziwić, skoro od dobrych kilku lat trenuje boks. Dlatego też lepiej nie wdawać się z nim w bójki. Na pewno można powiedzieć, że jest dość wysoki. Chociaż… To zależy od tego, jak kto na to patrzy. Dla jednych będzie wysoki, a dla innych przeciętny. Jednak do rzeczy. Nathaniel mierzy sto osiemdziesiąt osiem centymetrów. Jeżeli ktoś chciałby wiedzieć, to można jeszcze dodać, że waży siedemdziesiąt trzy kilogramy. Czyli innymi słowy, wszystko ma w normie. Ethan posiada po części krótkie i długie włosy. Wszystko przez to, że po bokach ma je wygolone, natomiast na środku pozostaje pasmo długich, niebieskich włosów. Prawie zawsze ma je zaczesane do przodu tak, że zachodzą mu na oczy. Jego nos jest raczej dość mały i lekko zadarty, a po jego lewej stronie znajduje się kolczyk. Oczu także nie ma jakiś dużych. Raczej przeciętnej wielkości o dość intensywnej niebieskiej barwie. Można też dodać, że często ma je lekko przymrużone. Czymś, co rzuca się w oczy, kiedy patrzy się na twarz Ethana, są blizny. Jedna z nich jest stanowczo mniej widoczna. Znajduje się ona po prawej stronie dolnej wargi. Drugiej natomiast raczej nie da się nie zauważyć. Jest ona o wiele większa od poprzedniej i przechodzi przez lewy łuk brwiowy chłopaka. Nie można też zapomnieć o tym, że Ethan posiada pewien „uszczerbek” w prawym uchu. Wiele osób się go pytało o to, skąd się wziął, ale chłopak nikomu nie zamierza o tym opowiadać. Tę historię znają tylko naprawdę bliskie mu osoby, te, do których ma pełne zaufanie. No i kończąc opis jego „twarzy”, można dodać jeszcze tylko jedno. Mianowicie, posiada on kolczyki w uszach. Jeżeli chodziłoby o jego ubiór. Nie ukrywajmy, Ethan dość często chodzi bez koszulki. Szczególnie kiedy jest u siebie w pokoju. Jednak jakby tego nie licząc, to można powiedzieć, że najczęściej można go spotkać ubranego w zwykłe koszulki — najczęściej bez rękawów. Ma ich całkiem sporo, w najróżniejszych wzorach i kolorach. Chociaż na ogół stara się trzymać tych ciemniejszych barw. Zakończmy tym, jakie tatuaże ma chłopak. Jednym z nich jest nie za duży napis w okolicach lewego obojczyka. Kolejne są o wiele bardziej charakterystyczne. Znajdują się one na rękach Ethana. Wokół nich wytatuowane ma pasy. Jeden dość gruby, a pod nim chudszy. Natomiast na jego prawej ręce można odnaleźć także trzy cieniutkie paski biegnące wokół nadgarstka oraz dwa cienkie z grubszym w środku biegnące wokół ramienia.
Głos: Andy Black
Pokój: 51
Współlokator: Alexandra Ketchup, Anastazy King-Water,
Zainteresowania: Chłopak ten interesuje się przede wszystkim przyrodą. Jednak raczej nikogo to nie zaskoczy, patrząc na to, jaką moc posiada. Szczególnie ciekawią go zwierzęta. Uwielbia każde, nawet najmniejsze stworzenie. Fascynują go. Bacznie obserwuje zachowania i zwyczaje różnych gatunków. Chciałby wiedzieć o nich jak najwięcej. Jednak tak najbardziej zaciekawiły go wilki, lisy, tygrysy i konie. Sam nie wie, czemu tak jest. Z pasją do przyrody równa się także to, że interesuje się różnorakimi roślinami. Dużo o nich czyta i wie równie sporo. Zna znaczenie różnych kwiatów, przez co kiedyś dorabiał sobie w kwiaciarni. Kolejną pasją Ethana jest motocross. Od kiedy pierwszy raz zobaczył filmik o tym, od razu zakochał się w nim. Właśnie od tego czasu zaczął wyszukiwać jak najwięcej informacji o tym wszystkim. Kiedy wsiadł po raz pierwszy na maszynę, poczuł, że to właśnie to, czego pragnie. W osiemnaste urodziny udało mu się zakupić własny sprzęt. Wtedy to też zaczął ciężko trenować. Następnie mamy boks. Ta pasja narodziła się w wieku piętnastu lat. Wtedy to zapisał się do pobliskiego klubu. Od tego czasu regularnie chodził na treningi, a po dołączeniu do akademii zapisał się na zajęcia z boksu. No i ostatnim zainteresowaniem Ethana jest muzyka. Uwielbia ją i słucha praktycznie dwadzieścia cztery godziny na dobę. Jego ulubionym gatunkiem muzycznym jest rock, chociaż innych nie odrzuca. Wszystko zależy od tego, czy coś mu wpadnie do ucha. Do tego Nath gra na gitarze od dobrych kilku lat.
Moce: 
- Chlorokineza - czyli kontrola nad roślinnością. Jak na razie w stopniu niemal idealnym opanował władzę nad pnączami. Kiedy tylko zechce, mogą one wyrosnąć i opleść kogoś na tylko jemu znany okres. Do tego jest zdolny zrobić z nich coś na kształt klatki. Niby Ethan potrafi także sprawić, że kwiaty zaczną rozkwitać czy drzewa szybciej rosnąć… ale jeszcze nie jest tego pewny. Nie opanował tego całkowicie. Chociaż raz mu się udało sprawić, że ze zwykłej kupki ziemi wyrósł krokus. To był chyba jego największy sukces w tym rodzaju posługiwania się chlorokinezą. Jednak wszystko to ma swoje konsekwencje. Kiedy chłopak nadużyje swych mocy, następują pewne skutki uboczne. Najczęściej jest to szum w uszach i mroczki przed oczami, utrzymujące się przez około pół godziny. Jednak kiedy naprawdę straci nad sobą kontrolę i mocno nadużyje swych mocy, na przykład oplatając kogoś pnączami na cały dzień, kończy się to tym, że na około dwie godziny jego oczy stają się całkowicie białe, a sam Ethan traci wzrok, a czasami nawet i słuch.
- Prekognicja - moc ta polega na tym, że Ethan może widzieć przyszłość. Jednak jest to kompletnie niezależne od jego woli. Nigdy nie wie, kiedy to nastąpi. Po prostu w pewnym momencie oczy jakby wywracają mu się do środka, a w tym czasie Nath widzi obrazy z przyszłości. Czasami zdarza się, że traci przytomność po wizjach.
- Rozszczepienie - umiejętność ta polega na rozdzieleniu się duszy i ciała chłopaka. Raczej nie często używana moc. Podczas rozszczepienia ciało tak jakby usypia, a dusza może wędrować, gdzie chce i jest niewidoczna dla innych. Minusem jest to, że im dalej od ciała się znajduje, tym gorzej się czuje.
- Iluzja bólu - Ethan jest zdolny do tworzenia iluzji bólu w umyśle danej osoby. Jednak zdolność ta nie wyrządza fizycznej krzywdy. Tworzy jedynie iluzję potwornego bólu. Jest także warunek korzystania z niej - chłopak musi widzieć daną osobę. Ból, który czuje, ofiara może zostać przyrównany do palenia żywcem, ale nie zawsze. Ethan z czasem nauczył się jak kontrolować stopień bólu, który zadaje innym. Umiejętność ta działa natychmiastowo. Chociaż pewnym minusem tej mocy jest to, że Nath może używać jej tylko na jednej osobie naraz.
- Iluzja otoczenia - dzięki tej mocy chłopak jest w stanie kontrolować umysły innych osób. Może pokazać każdemu dowolny obraz bądź scenerię. Wywołuje w umyśle ofiary inne otoczenie, niż jest w rzeczywistości. Jednak dość łatwo zauważyć, kiedy jej używa. Podczas gdy oddziałuje na umyśle innej osoby, jego oczy stają się całe czarne. Moc ta sprawia, że dana osoba nie widzi niczego poza tym, co chłopak chce, aby widziała.
Rodzina: 
- Samantha Nixon [*] - matka chłopaka. Zmarła trzy lata temu w wypadku samochodowym. Magicznie uzdolniona.
- Noah Nixon [*] - ojciec chłopaka. Zmarł trzy lata temu w wypadku samochodowym. Wampir.
- Diego Nixon - jest to o rok starszy brat Ethana. Tak jak on uczęszcza do akademii. Aktualnie znajduje się w IV Iluzjonistycznej. Bracia są dość mocno związani ze sobą. Dlatego też raczej nikt się nie zdziwi, kiedy dowie się, że należą do jednej paczki przyjaciół. Diego jest osobą z całą pewnością uwielbiającą wygłupy i robienie żartów. Na ogół dość przyjazny, ale potrafi być też wredny. To wszystko zależy od pierwszego wrażenia. Już wtedy Diego ocenia, jak będzie chciał się zachowywać w stosunku do danej osoby. Można powiedzieć, że nigdy nie wiadomo co zrobi. Wampir.
Pupil: Ethan posiada psa rasy Border Collie, który zwie się Rephaim oraz konia - Immortal Flame.
Inne: 
- Chłopak należy do ateistów. Uważa, że ktoś taki jak Bóg nie istnieje. Także życie po śmierci. Według niego człowiek po prostu umiera i tyle. Nie ma nic dalej.
- Jeżeli chodziłoby o rzeczy materialne. Jest taka jedna, która stała się wręcz świętością i chłopak nie pozwala jej nikomu dotykać. Najprawdopodobniej przez to ile musiał się napracować i ile zbierać, aby ją zakupić. A jest to jego KTM EXC-F 250.
- Nigdy nie tykał się używek. W sumie to jakoś go tak do nich nie ciągnie. Wiele razy miał okazję, aby ich spróbować, ale po prostu nie miał ochoty. Może kiedyś coś się zmieni, ale to raczej nie w najbliższej przyszłości.
- Posiada własną grupę przyjaciół składającą się z niego, Diego, Rosalie, Sophie i Lea’i. Założyli oni nawet własny zespół muzyczny, w którym Ethan jest gitarzystą.
- Nikomu o tym nie mówi, ale skrycie uwielbia bajkę „Planeta Skarbów”. Mógłby ją oglądać dziesiątki razy, a i tak by mu się nie znudziła.
- Ma alergię na lawendę. Kiedy znajduje się w jej pobliżu, oczy zachodzą mu łzami i momentalnie dostaje kaszlu. 
Kontakt: Tiago [howrse] magicstory6@gmail.com [mail]
Motto: "Problemem nie jest problem. Problemem jest twoje podejście do problemu."
Inne zdjęcia: 
 z bratem: Relacje: 
- Rosalie Caillte - jedna z najlepszych przyjaciółek Ethana. Zna go lepiej niż ktokolwiek inny. To właśnie ona zazwyczaj pomaga mu dojść do siebie po wizjach. Kiedyś byli parą, ale rozstali się w zgodzie. To właśnie ona gra na klawiszach w ich zespole muzycznym, a czasami zdarza się, że dostaje także partie wokalne.
- Sophia Spitfire - jedna z najlepszych przyjaciółek Ethana. Jest najspokojniejsza z całej grupy jego znajomych. To właśnie Sophia uczyła go panowania nad rozszczepieniem i nadal pomaga mu w doskonaleniu władania chlorokinezą. Jest także wokalistką w ich zespole muzycznym.
- Lea Winterbold - jedna z najlepszych przyjaciółek Ethana. Znają się, od kiedy chłopak skończył dziesięć lat. Wtedy to od razu złapali wspólny język i się zaprzyjaźnili. Z racji, że Lea także posiada moce iluzjonistyczne, to razem uczyli się z nich korzystać. Czasami, gdy Ethan za bardzo się zagalopuje bądź straci kontrolę nad nimi, to właśnie ona pomaga mu się uspokoić i ją odzyskać.
Ważne opowiadania: ---
Inne zdjęcia: 
z bratem


Od Shury do Shoto

To naprawdę on? No, ciacho z niego to jest! Bez dwóch zdań. Przyglądałam mu się uważnie, bo zaintrygował mnie. Nie mogę uwierzyć, że ten Nine z którym pisałam tak długi czas, to właśnie on. Uśmiechnęłam się szeroko, a kiedy ten zaczął iść w moją stronę, ja również wstałam. Wygładziłam spódnicę, po czym podałam mu dłoń.
-Miło mi ciebie poznać... Nine.-powiedziałam z uprzejmym uśmiechem.
-Mi również, Aogiri- uśmiechnął się do mnie.
Nagle mnie przytulił. Jakie to miłe uczucie... Zarzuciłam mu dłonie na ramiona, wręcz się w niego wtulając. Nie mogłam powstrzymać uśmiechu. Naprawdę, wreszcie go poznałam w prawdziwym świecie. Wręcz wyczekiwałam naszego spotkania... Liczyłam na to, że kiedyś mi zaproponuje spotkanie, ale nie spodziewałam się, że wyjdzie to tak przypadkowo. Po chwili delikatnie od niego odsunęłam twarzyczkę, nadal się jednak przytulając.
-Nie wierzę, że ciebie spotkałam, Nine... Niezwykły przypadek...-szepnęłam.
-A-ale jak? Skąd wiedziałaś?
-Usłyszałam jak twój kolega mówi do ciebie po nicku. No to postanowiłam napisać. Spojrzałeś na mnie, więc byłam pewna, że to ty i dlatego też pokazałam naszą konwersację. Tak się cieszę...-w moich oczach były łzy.
Rozmawialiśmy... Cóż, bardzo długo. Zwierzaliśmy się w pewnym sensie dla siebie i nie powiem, że go nie lubię, bo tak nie jest. Stał się dla mnie na jakiś sposób bliski. Bardzo bliski...
-Aa, faktycznie.- podrapał się po karku.- To jest Rin. Mój brat- wskazał na Rina, który pomachał radośnie ręką i ogonkiem.
-Milusi. Czyli nie masz teraz czasu? Chętnie bym z tobą porozmawiała tak w prawdziwym świecie... Wiesz, jednak internet to nie to samo...-szepnęłam, zaciskając delikatnie łapki na jego ramionach.
-Nie, to nie tak. Mam czas.
Nagle Rin się odezwał, mówiąc, że zadzwoni wieczorem do... Shoto? To jego imię? Ładne. Bardzo ładne. Podoba mi się!
-Masz bardzo ładne imię, Nine.-uśmiechnęłam się, nadal się do niego przytulając.
Był tak ciepły... Miło tak poczuć coś, co ciebie ogrzeje, a nie, ciągle odczuwać tak uciążliwy chłód...
-Dziękuję. A ty? Jak masz naprawdę na imię?
-Shura Saphira Taiga.-uśmiechnęłam się do niego.
-Taiga... Coś mi mówi to nazwisko... Shoto Kurushimi. - uśmiechnął się.- Matko, jak oficjalnie, haha- zaśmiał się, po czym usiadł przy moim stoliku ze swoją kawą.
Wzięłam łyk napoju, po czym spojrzałam w oczy brunetowi. Czemu ja się nim tak zachwycam, nie wiem. Może dlatego, że rozmawiał ze mną jak ze człowiekiem, a nie jakimś potworem, czy też gwiazdką. W sumie, to mi się podobało...
-Może ci moje nazwisko coś mówi, może nie. W każdym razie, uczysz się w Auris? Wiesz, zazwyczaj ci, co tutaj spotykam uczą się tam, więc tak po prostu pytam.-uśmiechnęłam się, bawiąc się kosmykiem swoich włosów.
-Ta, dzisiaj się przeprowadziłem i szczerze? Nie widziałem jeszcze tej szkoły.
-Może pójdziemy tam? Oprowadzę cię. Sama może nie widziałam wszystkich zakątków, ale to co wiem ci chętnie powiem!-klasnęłam w dłonie z uśmiechem.
-Jasne! Czemu nie?
-Jutro mamy wolne, więc jakbyś znalazł czas rano, chętnie ciebie oprowadzę. Będą zajęcia klubowe, więc szkoła na pewno nie będzie zamknięta. Dzisiaj już ci odpuszczę.-mrugnęłam do niego.
-Haha, oj nie wiem, czy mi tak szybko odpuścisz.
-Oprowadzanie odpuszczę. Nie mówiłam, że zostawię ciebie bez rozmowy, głuptasie!
Wraz z Shoto spędziłam kilka godzin na gadaniu o wszystkim i o niczym. Było tak miło. Gdybym mogła, jeszcze bym z nim rozmawiała, ale czas naglił. W końcu, była już prawie północ...
-Ojej! Jak późno! Że też się zasiedziałam...-uderzyłam się z plaskacza w czoło.
-A która jest?
-Za dwadzieścia minut północ...-powiedziałam, wstając z krzesła.
-Wooow. Trochę minęło.- zaśmiał się.
-Trochę powiadasz? Wstawaj, bo kelner już nas wręcz pożera wzrokiem wściekłości.
-Dobrze, już dobrze.-uśmiechnął się, po czym wyszedł razem ze mną z kawiarni.
Spacerkiem ruszyliśmy w stronę miasta. Kto by się spodziewał, że przed rozstaniem się na własne strony świata, mieliśmy spory kawałek do przejścia razem. Nie mogłam powstrzymać uśmiechu. Cieszyłam się, że spotkanie doszło do skutku!
-Shoto? Pamiętasz, jak pisałam ci o tym magicznym ostrzu? Wydawałeś się bardzo zainteresowany nim.-uśmiechnęłam się, stając tuż przed nim.
-A tak, pamiętam...
-No to masz okazję go teraz zobaczyć.-uśmiechnęłam się do niego, lekko się odsuwając.
Złapałam w palce mój srebrny pierścionek, po czym obróciłam go wokół jego osi. Ten się zaświecił, a potem w pyle pojawił się rapier. Kochany Myrtenaster. Zakręciłam nim w dłoni, po czym spojrzałam na chłopaka.
-Śliczny jest, prawda?-zapytałam, uśmiechając się uroczo.-Dzięki niemu mogę używać magii pyłu! Jest niesamowita. Kiedyś na pewno będziesz miał okazję ją ujrzeć. Tego jestem pewna.
Wtedy właśnie wyciągnęłam do chłopaka dłonie z mieczem.
-Chcesz, możesz go potrzymać. Tylko uważaj. Czasami żyje własnym życiem!-zaśmiałam się.
<Nine?>
Ilość słów: 734

Od Shoto do Shury

Wreszcie jestem na miejscu. Nowe miasto. Nowa okolica. Nowy ja. Nie lubię akademików, więc wynająłem mieszkanie w mieście. Apartament spełniał moje wymagania i był urządzony tak, jak lubię. Jakoś nie przepadam za stylem vintage i jemu podobnymi. Nowoczesny styl jest dla mnie najładniejszy. Tak po prostu. Ale mniejsza z tym. W końcu dojechałem na miejsce. Mam nadzieję, że Rin i Hiyori już są w akademikach i nic im się nie stało. Chciałem ich również poinformować, że dojechałem w końcu. Jak się rozpakuję, to ich tu zaproszę, bo why not. Napisałem do nich na portalu społecznościowym, na naszej wspólnej grupie.
 Do: Hiyori i Rina: Hej^^ Własnie dojechałem na miejsce i jestem w mieszkaniu. Będę się teraz rozpakowywać, więc wieczorem możemy się spotkać, jak chcecie i Rin nie będzie zbyt leniwy ;-;
Od: Hiyori: To super! Jednak wybacz, ale ja dziś odpadam. Mam plany na wieczór. Sorki! :'(
Od: Rin: No chodź pedale walony. Już po ciebie idę. Czekaj no tylko. Rin wkracza do akcji na misję rozpakowywanie! Znam twój adres. Wiem gdzie mieszkasz... XD
Od: Shoto: Ta, zapraszam do karuzeli śmiechu. Narka!
Zacząłem zabierać się za wszystkie pudła, które stały tak naprawdę wszędzie. W salonie, kuchni, sypialni. Koszmar. Po jakiś 20 minutach usłyszałem dzwonek do drzwi. To był Rin. Nie sądziłem, że na serio tu przyjdzie, by mi pomóc. Znam go od zawsze, a i tak mnie czasami zaskakuje.
-Yo! Jak mógłbym zostawić brata w potrzebie. No pokaż, gdzie masz te pudła.- rzucił i wszedł do mieszkania.
-Tak naprawdę, to wszędzie. Rozglądnij się ślepoto. 
-A, faktycznie... No dobra, do dzieła!- odpowiedział i zaczęliśmy rozpakowywać pozostałe pudła i walizki. Po paru godzinach skończyliśmy. Wszystko było wysprzątane, poukładane i na swoim miejscu. Nie lubię bałaganu, więc to normalne u mnie. Wszystko zawsze jest tam, gdzie jego miejsce. Poza tym, to było bardzo czasochłonne. Gdyby nie on, zajęłoby mi to jakieś dwa razy tyle. Kochany braciszek. Sprawdziłem godzinę. No poranna to ona już nie jest, ale i tak napiszę do Aogiri. Zapomniałem to zrobić przez przeprowadzkę.
Do Aogiri: Miłego dnia ^^ (Spóźnione, ale w każdym razie, są!)
Od Aogiri: Dziękuję ci! Dzięki tobie jest ten dzień choć trochę lepszy! :*
Schowałem telefon do kieszeni i rzuciłem poduszką w Rina, który leżał na wznak na sofie. 
-Wstawaj leniu, idziemy do sklepu po coś do żarcia.
-Eech... Niech ci będzie...- jakimś cudem zwlókł się z kanapy, a my skierowaliśmy się do sklepu. Kupiliśmy więcej rzeczy, by starczyło mi na kilka dni. Znając życie, to Rin będzie wbijał do mnie często i zżerał mi wszystko, więc jedzenie u nas szybko schodzi, bo Rin wszystko żre. Zakupy, wbrew pozorom, nie zajęły nam dużo czasu. Wróciliśmy do mieszkania i powsadzaliśmy produkty do szafek i lodówki. Nagle Rin rzucił.
-Ej, Shoto, może pójdziemy do jakiejś kawiarni? Jest dopiero 13, a i tak nie mam nic ciekawszego do roboty.
-Pewnie, czemu nie. 
Po paru minutach wyszliśmy z mieszkania i skierowaliśmy się do kafejki internetowej. Nie było w niej aż tak tłoczno, i dobrze. Rin poszedł zamówić nam jakąś kawę, a ja przeglądałem telefon. Nagle otrzymałem wiadomość od dziewczyny z internetu.
Od Aogiri: Co teraz porabiasz? Czyżbyś znowu siedział w internetowej kafejce? ^^
Do Aogiri: Szpiegujesz mnie? O.o
Od Aogiri: Jaa? Nie. Po prostu pamiętam, że zawsze o tej godzinie siedzisz w kawiarni słodki ciołku! ^^
Do Aogiri: No dobra, masz mnie xD.
Nagle Rin podszedł do mnie i odstawił kawy na stolik. Położył głowę na moim ramieniu i spojrzał w telefon.
-Nine? Nie przypomina ci to czasów z zespołem?
-Tak, przypomina. Właśnie dlatego to zrobiłem. Szczerze mówiąc, to trochę za tym tęsknię-poczochrałem Rina po włosach, a ten usiadł obok mnie, biorąc łyk kawy. Nagle otrzymałem wiadomość od Aogiri. 
Od Aogiri: Spójrz w lewo, Nine ^^ 
Tam siedziała białowłosa dziewczyna, która w telefonie miała naszą konwersację. Delikatnie się uśmiechała, bawiąc się kosmykiem swoich włosów. Nie wierzę. To naprawdę ona? Nie spodziewałem się tego, a przynajmniej nie teraz. Te miasto zaczyna mnie coraz bardziej intrygować. Poza tym... Skądś kojarzę tą dziewczynę, tylko skąd? Nie wiem... Poklepałem Rina po ramieniu, by poczekał chwilę, a ten pokiwał głową, pijąc kawę. Wstałem i zacząłem iść do dziewczyny. Ciekawe, co się teraz stanie...
<Aogiri?>
Ilość słów: 686

piątek, 30 marca 2018

Od Shury do Shoto

Oddychałam spokojnie w rytm odprężającej muzyki jaka grała w tle. Siedziałam po turecku z zamkniętymi oczami i wyprostowanymi plecami. Świeciło na mnie słońce poranka, ponieważ siedziałam przed oknem z panoramą na całe miasto. Żaden budynek mi nie zawadzał. Było wręcz pięknie patrzeć na tętniące życiem ulice, mimo tego, że było wcześnie. Wzięłam ostatni, rozluźniający wdech i otworzyłam błękitne oczy, patrząc na to, co miałam przed sobą. Cóż, wiele razy się przeprowadzałam, wyjeżdżałam poza granice Lalien i nie takie widoki moje oczęta ujrzały. Ten krajobraz nie wyróżniał się niczym spośród miliona innych. Podniosłam się z maty, przeciągając się. U moich nóg znalazła się Schnee, która pisnęła i otarła się łepkiem o moje nogi. Była przeurocza. Pogładziłam ją delikatnie, po czym zwierzaczek brykając przemieścił się do mamy, która spała na swoim posłaniu. Westchnęłam, wiążąc włosy w wysoki kucyk, pozostawiając grzywkę na czole. Za swój cel obrałam teraz łazienkę, gdzie wzięłam szybki prysznic. Dzisiaj ubrałam czarną koszulkę bez rękawów, do tego białą marynarkę z czarnymi detalami i białą, dopasowaną, rozkloszowaną spódnicę. Na nogi narzuciłam pończochy w kolorze spódnicy i marynarki oraz czarne szpilki. Spojrzałam w lustro, wygładzając swoją spódnicę i poprawiając włosy. Chyba było dobrze. Wyszłam z łazienki, kierując kroki do kuchni, gdzie chciałam przyrządzić sobie pożywne i zdrowe śniadanie. Wiedziałam, że za niecałe pół godziny przyjedzie mój szofer, aby zawieźć mnie pod szkołę, więc jedyne co mi pozostało z porannej rutyny to posiłek i spryskanie się perfumami. Z szafek i lodówki wyjęłam składniki na zrobienie naleśników. Cicho nucąc pod nosem przygotowałam ciasto, potem w czasie smażenia skroiłam sobie owoce oraz parę innych dodatków, a z nadmiaru zrobiłam sałatkę macedońską, którą wpakowałam w małe pudełeczko z łyżeczką i wrzuciłam to do szkolnej torby. Potem wróciłam do naleśników, które powoli wyłożyłam na talerz. Śniadanie ustawiłam na stole, a potem ciężko wzdychając, zaczęłam jeść. Brakowało mi porannych rozmów... Strasznie chciałam móc do kogoś w tym domu otworzyć usta. Przecież do moich pupili nie będę się odzywać... Moja rutyna zawsze wygląda tak samo... Poranne ćwiczenia, prysznic, ubrać się, zrobić i zjeść śniadanie, perfumy, limuzyna, szkoła, sesja zdjęciowa, dom, obiad, nauka, kolacja, sesja, powrót do domu i spać. A potem powtórka i błędne koło. Jednak zdarza się coś, co na chama pakuje się w to kółko... Pokręciłam głową na samą myśl o tym. Dokończyłam posiłek, zmywając po sobie i ruszyłam do wyjścia z apartamentu, zarzucając torbę na ramię. Opuściłam swój apartament, zamykając go na klucz. Kiedy zeszłam na dół, od razu ujrzałam szofera, który czekał na mnie przy drzwiach białej limuzyny. Przewróciłam oczami, podchodząc do "wypasionego" auta.
-Zapraszam panienko Taiga. Musimy się pośpieszyć, jeżeli pani chce dojechać na czas.
-Timon, dlaczego menadżerka nigdy nie pozwala mi chodzić samej? Nie zabiję się przecież w czasie drogi...-burknęłam, wsiadając do auta.
-Wybacz mi panienko. Nic na ten temat nie wiem. Jestem zwykłym szoferem panienki.-zamknął za mną drzwi, po czym usiadł za kółkiem.
Usłyszałam wibracje telefonu, które układały się w symfonię Beethovena. Wyjęłam drżącymi dłońmi telefon, zakładając nogę na nogę. Nieodebrana wiadomość tekstowa...
Od Nieznany: Pamiętaj kurwo. Dzisiaj ćwiczenia, a jutro występ. Nie waż się nie przyjść, inaczej twoje bardzo odważne zdjęcia polecą w świat, szmato...
Przełknęłam głośno ślinę, chowając, a raczej wrzucając telefon do torebki. Moje dłonie przechodziły w kolejny stan drżenia, a ja odczuwałam coraz to większe przerażenie. Nadal się obwiniam za to, co musiałam zrobić raz w życiu, a teraz było to dla mnie przymusem. Nie zrobiłam tego, bo chciałam... Musiałam, bo inaczej nie miałabym co z sobą zrobić, oprócz odcięcia sobie głowy. Zaczęłam nerwowo bawić się kosmykiem włosów, który pod wpływem ciągłych pociągnięć, wyprostował się. Nagle poczułam jak samochód hamuje, a ja przybrałam poważny wyraz twarzy z którego nie można było wyczytać nic. Moja maska, którą zawsze przyjmuję w szkole i poza nią... Drzwi otworzył mi szofer i uśmiechnął się do mnie.
-Miłego dnia panienko Taiga. Przyjadę po panienkę po lekcjach.
-Dziękuję Timon.
Wyszłam z limuzyny, chcąc pokierować się do szkoły, ale tłum jaki się zebrał wokół samochodu był nie do przejścia. No to ahoj przygodo. Osoby z magazynami na których było moje zdjęcie, skakały z mazakiem w dłoni i piszczały z nadzieją, że podpiszę im ten świstek papieru. Cóż, nie miałam wyboru. Poprosiłam wszystkich o stanięcie w kolejkę. Minęło tyle czasu, że nawet nie wiedziałam, czy jestem spóźniona czy nie. Na szczęście, udało mi się zdążyć pięć minut przed rozpoczęciem lekcji, więc szybkim krokiem ruszyłam pod salę.
---
Po lekcjach przeciągnęłam się, biorąc do ręki swój telefon. Od razu ujrzałam wiadomość od Nine, a mój dzień nieco się rozjaśnił. Odczytałam ją, uśmiechając się.
Od Nine: Miłego dnia ^^ (Spóźnione, ale w każdym razie, są!)
Do Nine: Dziękuję ci! Dzięki tobie jest ten dzień choć trochę lepszy! :*
Zastanawiałam się teraz, czy mam napisać do Timona, że skończyłam wcześniej, czy jednak nie. W sumie, mogłam teraz się wymknąć do kafejki internetowej. Zawsze dobrze mi tam się spędza czas. Najwyżej się spóźnię na sesję. Carpe diem... Bardzo szybkim krokiem ruszyłam do miasta. Nie minęło wiele minut, a po chwili wkroczyłam do kafejki. Od razu zamówiłam sobie kawę, siadając w pobliżu jakiegoś chłopaka w okularach. Nawet przystojny. No, ale nie przyszłam tutaj, aby podziwiać ciacha na talerzu oraz ciacha jakie wcinają słodycze. Spojrzałam na konwersację z chłopakiem, jakiego nick brzmiał Nine. Bardzo mi się podobał. Ile ja bym dała, aby go spotkać...
Do Nine: Co teraz porabiasz? Czyżbyś znowu siedział w internetowej kafejce? ^^
<Nine?>
Ilość słów: 885

Witamy - Shoto Kurushimi!

Imię i nazwisko: Shoto Kurushimi
Pseudonim: Nine (jest to jego nick w internecie), Krwisty Książę, Mózg (dobrze się uczy, więc nic dziwnego)
Wiek: 20 lat
Data urodzin: 5 listopada
Płeć: Mężczyzna
Orientacja: Heteroseksualny
Partner: Ktoś się powoli wkrada do jego serca, ale kto? Nikt tego nie wie.
Klasa: IIX
Kluby: Klub informatyczny, klub lingwistyczny.
Rasa: Demon- rasa dominująca. Dodatkowo jest mieszańcem wampira.
Specyfika: Shoto wyróżnia się na tle innych w przypadku krwi i cienia. Jego cień, jak i krew mogą zamarzać, przybierać różne kształty. Jednak to właśnie jego krew jest główną i najsilniejszą zdolnością chłopaka. Jego organizm sam jest mocą i bronią. Funkcjonuje również nieco inaczej. Szybsze bicie serca, większa ilość krwi, zmiana jej temperatury. Ta moc ma swoje plusy i minusy. Na przykład, gdyby Shoto był w szpitalu, ilość krwi, potrzebnej do przetoczenia, byłaby ogromna. Chłopak ma krew typu 0, więc byłby to niemały problem. Jest ona również w jakiś sposób związana z ogniem Rina. Jednak bracia nie wiedzą dokładnie, na czym to polega. Wolą tego tak szybko nie odkrywać...
Charakter: Shoto ma dość dziwny charakter. Przy bliskich mu osobach, czyli rodzeństwie, otwiera się, jest radosny, żartuje itp. Jest przyjacielski, przyjazny, ale nie jest pozytywnie nastawiony do życia. Po wypadku z przyjacielem, zamknął się w sobie. Nie wiedział, co ze sobą zrobić. Nienawidził siebie. Nienawidził swoich mocy. Dużo czasu mu zajęło ponowne zebranie się do pionu. Jest mściwy, więc mścił się również na sobie. Używał mocy tak, że prawie się wykrwawiał, przyśpieszał bicie serca na tyle, że mogło ono, nawet u niego, pęknąć. Ranił się, torturował. Czego by on nie robił... Z kryzysu wyciągnęło go jego rodzeństwo. Pomogło mu ono zaakceptować siebie i ruszyć dalej do przodu. Shoto przysłowiowo wstał i zrobił ten krok na przód. Nie okaleczał się już, chociaż poczucie winy towarzyszy mu do dziś. Czasami w snach, słyszy głos zamordowanego, przez siebie samego, przyjaciela. Miewa też koszmary, wyjątkowo brutalne i okrutne, po których budzi się z zimnym potem i drgawkami. Shoto nie jest nieśmiały, kruchy, czy wątły. Co to, to nie. To odważy, silny i barczysty mężczyzna, który dotrzymuje słowa i można mu zaufać. Stara się nie łamać obietnic i zawsze je spełniać. W związku z tym, nie obiecuje byle czego i nie rzuca przysięgami na prawo i lewo. Jest również dobrym słuchaczem. Sam przeszedł wiele, dlatego nie śmieje się z problemów innych osób. Mały, czy duży, ale jednak problem. Stara się zrozumieć tą osobę jak najlepiej i jej pomóc. Nie toleruje braku szacunku wobec drugiej osoby, a szczególnie kobiet. Uważa, że każdy może się zmienić i poprawić. Broni bliskich mu osób zażarcie i łatwo nie odpuszcza. Gardzi osobami, które mordują dla zabawy. Poza tym, uwielbia muzykę. Granie na gitarze, perkusji, śpiewanie, to jego ucieczka od problemów. Czuje się przy tym wolny, niczym ptak. Najbardziej lubi to robić z rodzeństwem. Spotykanie się z nimi to jak oczyszczenie jego brudnego serca. Czuje się wtedy radosny, szczęśliwy, wolny, kochany, potrzebny. Czuje, że ma obok siebie osoby, którym potrafi zaufać bezgranicznie. Ufa im nawet bardziej niż samemu sobie. Ostatnio zaczął pisać przez internet z pewną dziewczyną, która go zaintrygowała. Sam jeszcze dokładnie nie wie, co o niej myśleć. Chłopak woli nie otwierać serca do internetowej osoby w całości, bo wie, że nie zawsze tamta osoba jest godna zaufania. Zawsze może go oszukać, prawda? Ale i tak, coś zaczyna się rodzić w jego sercu i chłopak chciałby ją w końcu ujrzeć... Co do demonicznej formy, często wyraża chęć mordu i krwi, dlatego chłopak nie lubi jej uwalniać, mimo tego, że wtedy jego zdolności są wzmocnione.
Aparycja: Shoto to wysoki, bo 1,86 metrowy, mężczyzna o kruczoczarnych, nieogarniętych włosach, które opadają mu delikatnie na twarz. Oczy jego mają odcień szarości. Ma również dość bladą cerę, kontrastującą z jego ciemnymi włosami. Nosi okulary, bo ma wadę wzroku. Może nie jest ona duża, ale jednak jest. Mimo to, chłopak bez okularów widzi względnie dobrze i nie ma większych problemów ze wzrokiem. Co do ubioru... Shoto nie ma, z resztą jak całe rodzeństwo, określonego stylu. Preferuje jednak ciemne ubrania, a za jaskrawymi nie przepada. Na ręku często nosi swój zegarek, który jest podarunkiem od zamordowanego przyjaciela za czasów, gdy jeszcze ten żył. Jako demon, oczy Shoto zaczynają wypełniać się krwią. Mają odcień krwisty, a białka przybierają czarną lub krwistą barwę. Pojawiają się również ostre jak brzytwa kły, a żyły są bardziej widoczne, ale nie świecą w żaden charakterystyczny sposób. Na głowie czasami pojawiają się czarne, stworzone z utwardzonej krwi rogi oraz ogon, który również wygląda tak, jakby był zbudowany z utwardzonej krwi Shoto.  odatkowo jego skóra czernieje wtedy.
Głos: Jonathan Young
Pokój: 1 (nie mieszka w akademiku, wspomniane w podpunkcie inne)
Współlokator: ---
Zainteresowania:
-Shoto interesuje się informatyką, różnymi językami i innymi dziedzinami nauki,
-Uwielbia muzykę. Kiedyś miał swój zespół, który się rozpadł. Jednak Shoto nadal lubi grać na gitarze, śpiewać itd.
-Lubi pograć w kosza, siatkę, postrzelać z łuku. Każda aktywność fizyczna daje mu przyjemność.
Moce: 
-Jak każde z rodzeństwa, Shoto potrafi władać cieniem, kształtować go, tworzyć, wnikać w niego, lecz musi karmić go i swoją demoniczną formę krwią, jak reszta rodzeństwa, lecz jego "dawka" krwi jest większa niż u reszty. Chodzi tu o ogólnie zwiększoną ilość litrów krwi w jego organiźmie. Inaczej staje się osłabiony.
-Cień Shoto jest jednak nieco inny od tego rodzeństwa. Chłopak może go utwardzać, tworząc przy tym czarny lód. Nie wie, dlaczego akurat on ma tą zdolność, ale jakoś nie narzeka na nią. Przez to jest również odporny jako tako na lód i zimno, lecz nie jest to odporność 100 procentowa. Lepsze jest pojęcie, że jest bardziej tolerancyjny wobec lodu niż inny, ale wciąż odczuwa jego skutki. Jeżeli nadużyje mocy tego lodu, jego organizm traci temperaturę, Shoto sinieje i wpada w hipotermię.
-Skrzydła- Czarne, wielkie skrzydła, dzięki którym Shoto może latać. Nie mają one specyficznego koloru, jak w przypadku bliźniaków. Są po prostu czarne i służą do latania. Czasami ociekają one krwią.
-Krew- Shoto potrafi władać krwią. Może ją kształtować w różne ostrza, kajdany, sznury, co tylko sobie zażyczy. Jednak należy pamiętać, że to jest jego krew, więc po użyciu tej mocy, chłopak jest osłabiony, otumaniony i może zemdleć. Oprócz kształtowania swej krwi, może on również zmieniać jej temperaturę. To znaczy, że może przemienić ją w stan stały- jako krwisty lód lub w stan gazowy- jako krwista para lub po prostu ją oziębiać lub pogrzewać. W związku z tym, jego organizm zachowuje się nieco inaczej niż u pozostałych. Jedną z najważniejszych różnic jest bicie serca. Narząd ten bije u Shoto z zawrotną prędkością. Normalny człowiek dostałby zawału, ale u Shoto to całkowicie normalne. Jego krew regeneruje się szybciej i jest jej nieco więcej.
-Leczenie- jego krew ma również drobne właściwości lecznicze. Może leczyć powierzchowne rany. Jest jednak minus. Shoto nie może leczyć siebie, bo na niego to nie działa. Z innymi osobami nie ma już tego problemu.
Rodzina:
- Ojciec Atsushi Kurushimi- Shoto ma mieszane uczucia, co do ojca. Z jednej strony go kocha. Był dla niego latarnią podczas nocnej burzy. Z drugiej... Ma do niego żal, bo widział, jak ojciec traktuje Erena po wypadku. Rozum chłopaka mówi, że to nie jest wina ojca, ale serce się kłóci, że mógł zrobić inaczej. Mimo tego paradoksu, chłopak i tak lubi trenować ze swoim ojcem i żartować na temat wszystkiego i niczego.
-Matka Touka Kurushimi- To właśnie matka Shoto zaszczepiła w rodzeństwie miłość do muzyki. Od niej uczyli się jej podstaw i śpiewania. Niezwykła kobieta o złamanym sercu...
-babcia Akame Kurushimi- Mały Shoto uwielbiał spędzony czas z babcią. Nie bardzo ją pamięta jednak, bo zginęła dość szybko, gdy chłopiec był jeszcze mały. Zapamiętał ją jako zawsze uśmiechniętą, pełną życia kobietę.
-dziadek Jean Kurushimi- Shoto lubił z nim rozmawiać na temat różnych dziedzin nauki, informatyki itp. Bardzo mu brakuje tych filozoficznych wykładów dziadka.
-Hiyori Kurushimi- siostra, której Shoto zawsze pomaga w lekcjach. Uwielbia z nią, tak samo z Rinem, muzykować, śpiewać i się wygłupiać. Uważa ich za ogromne wsparcie.
-Rin Kurushimi- młodszy brat Shoto, z którym uwielbia się wydurniać. Cisną siebie, jadą po sobie, wrzeszczą, a później wybuchają śmiechem. Od dziecka z Rinem interesują się nauką. Do tej pory wykonują razem szalone eksperymenty,
-Eren Kurushimi-starszy brat, który zapomniał o rodzeństwie. Shoto bardzo to przeżywał i za wszelką cenę chce odzyskać brata. Chłopak czasami rozmyśla, ile wspólnych dni, a raczej lat spędzonych z bratem stracił przez tą amnezję. Jednak w końcu nadszedł ten upragniony dzień, gdzie Eren wrócił...
Historia: Bez sensu jest pisanie całego życiorysu, prawda? Najważniejszym punktem w historii Shoto są dwie sytuacje. Pierwsza to amnezja brata, a druga to... Zamordowanie własnego przyjaciela. Shoto nie potrafi sobie wybaczyć tego okropnego i haniebnego czynu. Czuje się jak bezduszny potwór, który nie zasługuje na miłość i wszelką empatię. Prawda jest taka, że to nie do końca była wina Shoto. Został do tego zmuszony lub raczej zmanipulowany. Często Tsuyoshi, bo tak miał na imię jego wierny przyjaciel od serca, śni mu się i do jego głowy wracają przykre wspomnienia. Był od dla Shoto ucieczką od rzeczywistości, od własnej natury. Shoto nigdy sobie tego nie wybaczy...
Pupil: Ichaer, Kovu- kruk.
Inne: 
-Ma własne mieszkanie, niedaleko akademików, które jest nowoczesne i dostosowane do jego hobby i pracy. Nie przepada za akademikami, więc wynajął je. Tak po prostu.
-Shoto jest dość zwinny i bardzo wysportowany. Lubi od czasu do czasu pograć w kosza, w siatkę, czy postrzelać z łuku. Jednak nie myślał nigdy o dołączeniu do sportowego klubu. Jakoś nie przepada za nim, sam nie wie, czemu. Poza tym, tak jak reszta rodzeństwa, potrafi walczyć w ręcz i trenuje samoobronę.
-Kiedyś, razem z Hiyori i Rinem, mieli własny zespół muzyczny. Uwielbia wspólne muzykowanie i śpiewanie razem. Byli dość znaną grupą i teraz pewnie ludzie szaleliby na ich punkcie, ale sytuacja z przeszłości Shoto nie pozwoliła na dalsze rozwijanie kariery. Chłopak zamknął się w sobie na tyle, że zrezygnował z gry. Po paru latach powrócił do grania i śpiewania, ale zespół jak się rozpadł, tak i dalej stoi w gruzach.
-Tak jak reszta rodzeństwa, spanie to jego drugie imię.
-Komputery, informatyka, nauka, języki- to jego dziedzina, jego hobby. Chłopak zna biegle japoński, angielski, niemiecki i kto wie ile jeszcze języków. Ma do tego po prostu smykałkę. Informatyka również nie jest mu obca. Niektórzy nazywają go geniuszem informatyki. Jednak, mimo ścisłego umysłu, nie prześcignie brata w biologi i chemii. Rin zawsze jest od niego w nich lepszy.
-Shoto postanowił wykorzystać swój talent informatyczny i lingwistyczny do nieco nieczystych zagrań. Ma własne mieszkanie, więc musi na siebie zarobić, prawda? No właśnie... Pracuje jako haker i jest w tym bardzo dobry. Wie, że jego praca nie jest najlepsza, ale robi to, co lubi, a przy okazji zarabia niemałe pieniądze, chodź przyznajmy, nie są one aż tak duże i Shoto nie pływa w nich.
-Uwielbia spędzać czas w kawiarniach, szczególnie w tych internetowych.
-Poznał przez portal społecznościowy dziewczynę, z którą ostatnio dość często pisze.
-Całe rodzeństwo rodu Kurushimi jest ze sobą ściśle powiązane. Nie jest to zwykła więź, która łączy normalne rodzeństwo. Jest to coś więcej, ale nie mieli się jak o tym przekonać, ze względu na amnezję jednego z nich. Mimo tego, część tej niezwykłej, magicznej więzi odkryli, lecz nie wiedzą, na czym dokładnie polega. Jednak, gdy to się uaktywnia, oczy Shoto świecą na czerwono, Rina na jasnoniebiesko, Hiyori biją fioletowo- zielonym, a oczy Erena świecą się na złoto. Na ich plecach powstaje charakterystyczny znak odpowiadający ich koloru świcących się oczu.
-Nocne niebo podczas pełni, to jest to!
-Jego grupa krwi to 0.
-Potrafi posługiwać się starą mową.
-Potrafi jeździć konno.
-Czasami woli zasłonić rolety i odciąć się od światła. Może jest to związane z jego wampirzą stroną, kto wie? Jednak uShoto jest ona bardziej rozwinięta niż u reszty rodzeństwa.
Kontakt: Wolfiek#1698 [discord], dominika.dryl@gmail.com [email]
Motto: "Byli słabi, dlatego umarli. My jesteśmy tacy sami. Jesteśmy słabi, bo nie mogliśmy ich uratować"
Źródła zdjęć: Google, Pinterest
Relacje: 
-Hiyori Kurushimi- młodsza siostra Shoto, której często pomaga w lekcjach, gdy czegoś nie rozumie. Razem z Rinem i Hiyori byli w zespole. Niestety rozpadł się, ale rodzeństwo i tak czasami gra oraz śpiewa razem dla rozrywki.
-Rin Kurushimi- brat Shoto, z którym uwielbia się wydurniać i robić dziwne eksperymenty. Obaj są geniuszami w swojej dziedzinie. Czasami cisną ostro po sobie, a później wybuchają śmiechem.
-Eren Kurushimi- najstarszy brat spośród rodzeństwa, za którym Shoto bardzo tęskni. Brakuje mu go tak samo, jak i Hiyori oraz Rinowi. Kiedyś Shoto próbował odgadnąć zagadkę amnezji brata, ale nie udało mu się dojść do wielkich odkryć. Mimo tego, nadal próbuje, bo chce odzyskać brata za wszelką cenę. I udało mu się to. Przez jedno małe spotkanie, Shoto zainicjował odzyskiwanie wspomnień Erena..
-Aogiri- dziewczyna poznana w internecie, z którą ostatnio dość często pisze. Jednak tak naprawdę nie wie, kim jest tajemnicza osoba po drugiej stronie ekranu...
-Tsuyoshi- były przyjaciel Shoto. Zabił go, nie kontrolując siebie. Bardzo tego żałuje, bo on nie widział w nim demona, lecz zwykłego człowieka. Dzielił z nim również pasję. Shoto obwinia się o to czasami nawet za bardzo...
Ważne opowiadania: ---
Inne zdjęcia: