Imię i nazwisko: Kadar Umei
Pseudonim: Raczej nie spotkał się z kimś takim, kto nazywałby go inaczej, niż po imieniu.
Wiek: 21 lat
Data urodzin: 1 stycznia
Płeć: Mężczyzna
Orientacja: Hetero, choć nieraz był postrzegany jako osobę homo.
Partner: -
Klasa: III Społeczna
Klub: Klub kulinarny | Klub pływacki
Rasa: Pożeracz
Specyfika: Gdy u większości pożeraczy skóra po oderwaniu się zrasta, nie
zostawiając żadnych śladów, tak on takowe blizny posiada, a czasem
zdarza się z nich popłynąć stróżka kwasu połączonego z jego krwią. Na
szczęście w czasie kilku dni jego skóra całkowicie się goi. No i jest
jeszcze inna dieta Kadara, co niezbyt pasuje do pożeraczy.
Charakter: Czarnowłosy jest raczej cichą osobą. Nie lubi odzywać się nieproszony, a
także na lekcjach nie za często się zgłasza, nawet jak zna jako jedyny z
klasy poprawną odpowiedź. To nie tak, że się wstydzi, czy boi. On po
prostu… nie lubi mówić. No dobra… może i lubi, ale dopiero w
towarzystwie osób, za którymi przepada. Gdyby niektórzy o tym usłyszeli,
to stwierdziliby, że jego osoba jest wtedy znikoma… oj by się pomylili.
Jego wzrost kompletnie wyróżnia go z tłumu, przez co nie da się go
ominąć. Naprawdę. Zdarza się również, że małe dzieci wytykają go
palcami, pytając się swoich rodziców, co to za wielkolud. Jednak dzięki
temu jest z niego idealna osoba do roli słuchacza. Nie raz pełnił taką
funkcję, gdy jedna z jego sióstr była bliska załamania psychicznego, on
pozwalał im się wyżyć, wszystkie tajemnice z siebie wyrzucić. A jemu to
nie przeszkadzało, zawsze lubił w ten sposób pomagać innym. Poza tym…
każda tajemnica jest u niego bezpieczna, nie ma żadnych wyjątków.
Równocześnie z tego powodu jest kiepski w kłótniach. Własnego zdania
praktycznie nie posiada, a samo jego uzasadnienie zdania przychodzi mu z
ogromnym trudem. Jest beznadziejny w tych sprawach.
Chłopak ma
wylewną osobowość. Wszelkie tulenia, pocałunki, łapanie za rękę, słodkie
słówka – to jedne z jego ulubionych czynności. Często pieścił w ten
sposób swoją Sayone, którą kocha nawet do dzisiaj.
Straszny
z niego romantyk. Dobrze wie, z czego dziewczyna będzie zadowolona, jak
i z czego nie. Mieszkanie z czterema kobietami musiało czegoś go
nauczyć, prawda? Dlatego jest wyczulony na takie sprawy, jak i wiele
innych. Na przykład kolory. Podobno mężczyźni widzą tylko te podstawowe
barwy, a kobiety potrafią je dokładniej odróżnić… czarnooki jest
wyjątkiem tej zasady. Zna się na kolorach tak dobrze, jakby należał do
osób płci pięknej, a do tego pracował w biznesie, gdzie najważniejsza
jest moda. W sumie na niej też się zna, choć nie preferuje jej
wyznawania, za dużo według niego jest z tym roboty. Dlatego zatrzymajmy
się na samych barwach. Poza tym uczuciowy z niego chłopak. Łatwo się
wzrusza na filmach dla kobiet oraz nietrudno można sprawić, że zacznie
piszczeć ze strachu… No cóż… Głównie przez to był obiektem żartów wśród
innych chłopców, z czego też i płakał, ale teraz… daje jakoś rade. Stara
się panować nad swoimi emocjami, nawet wtedy, gdy zacznie go boleć
ramię, pływając.
Jest z niego człowiek z reguły nieumiejący
czegokolwiek odmówić. Ktoś coś o niego prosi – raczej się zgodzi. A
jeśli nie będzie chciał czegoś zrobić, to trochę pomarudzi,
a następnie się zgodzi. Taka jego natura, tak uczyli go rodzice. Nie
mógł mówić „nie”, jeśli chodziło o pomoc w domu, czy przy młodszym
rodzeństwie, tak łatwo niestety nie miał. Dlatego jest chłopakiem, który
na spokojnie umie sobie poradzić sam. Gotowanie, zmywanie, sprzątanie,
pranie – te czynności są mu tak dobrze znane, że z zamkniętymi oczami
pewnie też dałby radę je wykonać. Choć lepiej, żeby tego nie robił,
gotując… jeszcze by coś sobie zrobił.
Kochany z niego człowiek.
Zwykle nie umie zostawić osoby potrzebującej pomocy samej sobie.
Nieważne, czy dorosły, czy dziecko, czy nawet zwierzak. Dowodem na to
jest żyjący dzisiaj King. Poza tym kocha małe dzieci… jak i wszystko, co
jest małe. Czyli mówiąc ogólinikowo – prawie większość rzeczy, które go otaczają.
Tak to jest, gdy ma się ponad dwa metry wzrostu… Czasem jest to dla
niego naprawdę uciążliwe. Prawie wszędzie musi się schylać, bo inaczej
uderzyłby głową w ścianę, a na dodatek zdarzają się osoby, które wręcz
boją się jego wzrostu. Najczęściej tymi ludźmi są małe dzieci.
Aparycja: Wygląd Kadara charakteryzuje głównie bycie pożeraczem. W końcu... ludzie
tej rasy są bardzo wysocy i przez to odznacza się posiadaniem ponad
dwóch metrów wysokości... a dokładniej, to dwóch metrów i piętnastu
centymetrów, co równocześnie czyni go najwyższym w rodzinie. W
większości przez to widzi też wiele rzeczy, których na co dzień nie
powinien. Wiedzcie, patrzenie z góry na odkryte kobiece piersi nie jest
już dla niego radością... Zwłaszcza po mieszkaniu z trzema siostrami...
jedną starszą, jedną bliźniaczką i jedną młodszą.
Przy swoim wzroście
posiada na szczęście dość dobrze rozbudowane ciało. A to w sumie dzięki
prawie codziennemu joggingowi, który uprawia wraz z Kikim (mimo
małego ciała kocha biegać). Przy okazji wykonuje kilka brzuszków co
rano... No i dochodzimy do tego, że jego brzuch jest dość ładny i
wyrzeźbiony.
Jego włosy posiadają czarny niczym krucze pióra kolor, a sięgają mu gdzieś do karku. Nie raz był namawiany przez Kume,
by je ściął, chociaż do szyi, jednak... On nie chce, lubi swoje dłuższe
kłaczki. Jednak nie zakrywają one, o dziwo, uszu i przez to z łatwością
można ujrzeć kilka jego kolczyków. Po lewej stronie posiada ich
zaledwie sześć, jednak po prawej jest ich o cztery więcej.
Najśmieszniejsze jest to, że nie do końca pamięta, w jaki sposób aż tyle
udało mu się ich zdobyć, ale też niekoniecznie chciałby to wiedzieć.
Większość jego rodziny sugeruje, że był wtedy pijany, więc to musi być
prawda, ale sam ciemnowłosy nie dopuszcza do siebie tej myśli.
Oczy
również ma czarne, niczym prawdziwe węgle... lub, jak kiedyś usłyszał,
prawdziwa czarna dziura. Można się w nie patrzeć bez końca, nie
znajdując w nich żadnego dna.
Styl jego ubiory jest dość zwyczajny.
Jakieś kolorowe koszulki, bluzy z napisami, może jakaś koszula, a do
tego zwyczajne dżinsy.
W jakich butach natomiast chodzi? Zwykłych adidasach, bardzo lubi te sięgające powyżej kostki.
Jednak
trzeba nadmienić, że szukanie ubrań dla tego giganta to niezłe wyzwanie
i trzeba się naprawdę naszukać przed znalezieniem idealnego dla niego
rozmiaru.
Pokój: 43
Współlokator: Altair Gabriel Taiga
Zainteresowania: Czym ten wielkolud może się interesować? Chyba głównie... sportem.
Uwielbia każde dyscypliny i na każdej dość dobrze się zna. I mimo że nie
uprawiał wszystkich, należy to do jego największego marzenia. Sam
codziennie stara się biegać wraz z Kingiem, choć weekendy należą do tych
dni "wolnych"...
Przynajmniej ten jeden w miesiącu. Poza tym hobbystycznie gotuje. Co
jakiś czas szuka w internecie dość... ciekawych przepisów, by następnie
je sprawdzić. Jeśli mu posmakuje — zapisuje w swoim notesie, który
dostał od swojej byłej dziewczyny. Gdy jednak stwierdzi, że danie jest
fuj, od razu wykreśla podobne rzeczy ze swojego jadłospisu.
Zdaniem
swoich najmłodszych braci powinien zostać lektorem, więc czasem też
rozmyśla nad takim zamysłem. Czemu tak stwierdzają? Głównie przez to, że
codziennie chłopak czytał im do snu.
Moce:
- Kontrola - w
małym stopniu potrafi kontrolować żelazo, które za pomocą wzroku i siły
woli może rozpuścić lub wygiąć w dowolną stronę. Praktycznie nigdy nie
używał tej mocy, przez co wymaga od niego bardzo dużo siły.
- Wtapianie - czarnooki
potrafi wtopić się w dowolną ścianę pomalowaną na jednolity kolor.
Niestety łatwo można go zauważyć przez oczy, które zaczynają się
świecić, gdy próbuje użyć tej umiejętności.
- Kwas - jego przekleństwo, dosłownie. Tu miał pecha jak nigdy, dostał tę moc przez kompletny przypadek.
Charakteryzuje się tym, że zamiast śliną, pluje strasznie żrącym
kwasem, który przebić może się przez prawie wszystko. Czasem ma odruch
splunięcia, jednak stara się to powstrzymywać, co często mu wychodzi.
Rodzina:
Tata Maksymilian Umei - pożeracz, strasznie wymagający mężczyzna, a jednocześnie dumna głowa rodziny Umei,
którą zapoczątkował. Nazwisko sam sobie wymyślił, gdy osiągając
pełnoletność, nie chciał mieć już do czynienia ze swoją starą rodziną,
której nikt z jego dzieci nie zna... i raczej nie pozna. Tajemniczy z niego człowiek.
Mama Marina Umei z domu Water - elfka, wylewna kobieta, najwięcej uwagi poświęcająca swojemu mężowi, którego kocha nad życie. Nigdy nie traktowała dzieci jednakowe, zawsze wyróżniając spośród gromadki najmłodsze. Do tego uwielbia historie, zwłaszcza te z dużą ilością akcji. Często opowiadała takowe swoim maluchom na dobranoc. To ona zmieniła swoją całą rodzinę na wegetarian.
Siostra Luiza Heart z domu Umei - pożeraczka, dwudziestosiedmioletnia matka i żona. Z demonem Alexem ślub wzięła, mając dwadzieścia pięć lat, a swoją córkę Melusię urodziła rok później. Sprawdza się w zawodzie kelnerki oraz wokalistki w barze "U Demona", w której i Kadar pracuje dorywczo w kuchni, gotując.
Siostra Kuma Umei - elfka, bliźniaczka dwujajowa czarnowłosego. Są do siebie bardzo podobni, jednak ich zainteresowania trochę się różnią. Jej hobby to najróżniejsza broń, zaczynając od zwyczajnych nożyczek, przechodząc przez kuchenne noże i kończąc na snajperkach. Niespecjalnie za sobą przypadają.
Siostra Mio Umei - pożeraczka,
osiemnastoletnia dziewczynka, również posiadająca kwas. Kocha wszelkie
koniowate wytwory, w szczególności zebry. Posiada niesamowitą ilość
rzeczy z tymi charakterystycznymi paskami. Przez dobre dziesięć lat
zbierała na swojego własnego konia, co w końcu jej się udało. Nikt nigdy
nie wierzył w te jej marzenie. Swoją ukochaną czarną klacz nazwała
Denna.
Brat Joshua Umei - pożeracz,
dwunastoletni chłopczyk, miłośnik puchatych kotków, jednak czujący
niechęć do psów. Już od poznania Kikiego niezbyt przypadli sobie do gustu —
dlatego unikali siebie nawzajem. Wszyscy to wyraźnie widzieli, więc
jakoś niespecjalnie zmuszali ich do zaprzyjaźnienia się.
Brat Nathan Umei - elf, dziesięciolatek. Już od urodzenia wykazywał wielką chęć do ciągłego wychodzenia na dwór, co dobrze się zgrało z posiadaniem "psa", bo to on wraz z chłopakiem najczęściej wyprowadzał Kinga. Jednak dodać trzeba, że jego ulubionym rodzeństwem zawsze była Kuma.
Brat Raven Umei - pożeracz,
czteroletni chłopczyk, należy do grona osób z kwasem i wcale się z tego
nie cieszy. Jest dość często przezywany w szkole przez to, no ale...
nikt nic z tym zrobić nie może. Przynajmniej dopóki nie nauczy się kontrolować plucia kwasem.
Historia: Kadar urodził się w Vedru,
o pięć minut później od swojej siostry, w rodzinie stworzonej przez
pożeracza i elfkę. Niby nic dziwnego, gdyby nie wieść, że ów elfka
przekonała swojego męża do niejedzenia mięsa, przez co został
wegetarianinem, jak jego żona.
Bardzo zasmuciła jego rodziców wieść, że jest tym jednym na pięciu pożeraczy, zdolnym wytwarzać swój własny kwas.
Na
początku posiadał dwie siostry, jedną starszą o sześć i lat i drugą w
tym samym wieku, jego dwujajową bliźniaczkę. Jednak mimo tego byli do
siebie podobni, wraz z Luizą. Cała trójka posiadała ciemne włosy oraz
oczy. Od urodzenia był wraz z Kumą pieszczony przez Marinę. Jednak to
skończyło się wraz z narodzinami Mio,
o trzy lata młodszej kolejnej siostry. Nie był już tak doceniany przez
mamę, jak wcześniej, czuł się dosyć opuszczony... Choć co on mógł
wiedzieć, był tylko małym dzieckiem. Jednak urósł i zaczął mówić, a
nawet ciągle przebywać w towarzystwie swojej bliźniaczki. Wyraźnie było
widać ich początkową miłość do siebie, jak i różnicę we wzroście, bo w
końcu czarnooki był pożeraczem, a Kuma elfką. Na początku byli
nieodłączni, jak papużki, jednak z roku na rok, coraz bardziej się od
siebie oddalali.
Zimą, gdy miał jedenaście lat i po raz kolejny
samotnie wracał po szkole do domu, bo jego siostra szła z koleżankami na
zakupy, usłyszał ciche piski, przechodząc akurat obok jednej z bocznych
uliczek. Stanąwszy i poszedłszy w głąb tamtego miejsca, ujrzał
kartonowe pudło, porządnie porwane i ledwo trzymające się kupy. W środku
ujrzał coś małego i głośnego, przypominającego psa. Jego decyzja była
szybka. Zabrał malca i jak najprędzej pobiegł do weterynarza, którego
zawsze mijał, idąc do domu. Tam nim się zajęto. Ogrzano i nakarmiono, a
przede wszystkim i zbadano. Wtedy również czarnowłosy dostrzegł, że
zwierzak posiadał aż trzy głowy.
Po wymianie kilkunastu zdań z
weterynarzem nie chciał opuszczać małego Kinga (którego zdążył już
nazwać) i zabrał go do domu. Oczywiście jego rodzice sceptycznie byli
nastawieni do małego cerbera... ale w końcu się zgodzili. I w ten sposób
chłopak zdobył nowego przyjaciela.
A jak poznał swoją pierwszą dziewczynę? Wszystko zaczęło się, gdy poszedł do miejscowego liceum, a do Vedru
wprowadziła się nowa rodzina z córką w jego wieku. Od razu go
oczarowała. Jej rogi, blada cera, krowie nogi z ogonem... i te piękne
truskawkowe włosy. To była miłość od pierwszego wejrzenia... z jego
strony, jak i z jej. To on był pierwszą osobą, do której zagadała.
Chciała się z nim zaprzyjaźnić.
Oprócz urody miała również ładne imię — Sayone, praktycznie codziennie powtarzał to słowo tysiąc razy w głowie.
Dość
szybko zostali parą, bo zaraz po miesiącu, i to z inicjatywy
czarnookiego. Pocałował satyrę w usta podczas pierwszej szkolnej
dyskoteki. Od tamtego czasu byli nierozłącznymi istotami. Jednak po
upływie czterech lat, ona odeszła. Poznała innego — i momentalnie się w
nim odkochała. Kadar boleśnie poczuł ich rozstanie... bardzo. Ze względu
na to, a także z powodu rodziców postanowił się przeprowadzić do Lalien. Sprawę miał ułatwioną — jego siostra przeprowadziła się tam na studia, a została na stałe ze względu na męża, jak i dziecko.
Inne:
- Jest wegetarianinem i trochę się wstydzi tego faktu,
- Jest osobą leworęczną,
- Zdarza mu się przypominać o swojej byłej dziewczynie Sayone, która z nim zerwała na rzecz innego,
- Nigdy nie był miłośnikiem alkoholu, ale nigdy też nie potrafi odmówić, gdy ktoś mu go zaproponuje,
- Ma dość słabą głowę co do alkoholu,
- Był kiedyś dość obiecującym graczem w siatkówce, ale mając dwadzieścia lat, złapał dość poważną kontuzję ramienia,
- Zaczął pływać w ramach rehabilitacji, ale tak to mu się spodobało, że chciałby robić to zawodowo.
- Strasznie boi się wszelkich igieł i zastrzyków, w tym i tych na właściwości kwasu.
Kontakt: Zlota123@onet.pl lub
ZlotyPies (howrse)
Motto: "Im dłużej panuje cisza, tym trudniej ją przerwać."
Relacje: -
Ważne opowiadania: -